No więc (ok nie zaczyna się zdania od więc:P) Dziś wypada wigilia mojej diety. Postanowiłam ułożyć własną dietę. Ponieważ próbowałam juz wszystkiego byłam nawet u dietektyka i wszystko na nic. Teraz juz wiem ,że nikt mi nie pomoże dopóki sama tego nie nie zrobię. Dlaczego postanowiłam się odchudzac? Chce być taka jak dawniej pewna siebie... kiedyś ważyłam 50 kg nagle przyszedl taki czas w moim życiu ,że w pół roku przytyłam 15 kilogramów, oczywiście rozstępy, wylane łzy "depresja" wczoraj oglądałam zdjęcia z pewnej eleganckiej imprezy wyglądałam tak grubo nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy... Zawsze obraz w mojej głowie przedstawiał sliczną szcupłą dziewczyne nawet gdy w podswiadomosci wiedziałam ,że juz nią nie jestem starałam sie jak najszybciej wymazać tą niestety nie prawdziwą myśl.. Mój cel podzieliłam na kilka mniejszych etapów:
Mam ponad 4 miesiące na osiągnięcie celu musze chudnąć ok 5kg miesięcznie. Jak dobrze pójdzie to na lato będę jak nowo narodzona:)
3majcie za mnie kciuki jutro relacjie z pierwszego dnia:) Jeśli tylko będziecie mialy ochotę na miłe będą dla mnie każde rady słowa krytyki oraz otuchy:) Powodzenia:*
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów
Hej! A ile masz wzrostu? Skoro mówisz, że ważyłaś 59kg i wyglądałaś szczupło i ślicznie, to dlaczego chcesz ważyc aż 50?? Ja też wazyłam 59 i wyglądałam ładnie, choć myślę,że chciałabym dojść do 55, może 56 kg, bo wtedy resztki brzuszka by spadły. Fajnie, że też się odchudzasz :) Będę śledzić Twojego bloga, tylko uważaj! Żebyś nie przegięła. Moja przyjaciołka która ma wzrostu 159cm, waży 52 kg i wygląda BARDZO chudo!